2019/08/08

CZY KOŃCZĘ Z BLOGIEM?

Witam po tak długiej przerwie! Nie sądziłam, że kiedykolwiek taka nastąpi w mojej karierze blogerki. Strasznie dziwnie mi się logować na tę platformę po ponad półrocznej nieobecności. Z chęcią opowiedziałabym wszystko co się u mnie działo w tym czasie, ale obawiam się, że nie starczyłoby mi strony na bloggerze haha. Postaram się więc napisać krótko i na temat i oczywiście odpowiedzieć na pytanie zawarte w tytule.





Być może niektórzy wiedzą, że jestem tegoroczną maturzystką, w sumie w ostatnich postach wiele razy o tym wspominałam. Nie ukrywam, że moje życie od stycznia do końca maja opierało się głównie na tym. Nie mogę powiedzieć, że zżerał mnie stres, ale nie mogę powiedzieć też, że nie stresowałam się wcale. Były na pewno gorsze i lepsze momenty. Nadal mnie dziwi, że miałam ogromną motywację do nauki (szkoda, że doświadczyłam tego dopiero pod koniec mojej edukacji). Kontrowersyjną sprawą był również strajk nauczycieli. Chyba dla wszystkich maturzystów było to dodatkowe utrudnienie. Tak naprawdę do końca nie wiedzieliśmy czy egzaminy się odbędą czy nie. Pamiętam, że najbardziej stresowałam się matematyką, ale kilka dni wcześniej to pisemny polski okazał się najbardziej stresujący. W ciągu całego mojego życia nigdy nie doświadczyłam tak dużego stresu. Jestem osobą, która umie nad tym panować, stąd to zdziwienie. Może to dlatego, że był to pierwszy egzamin, a może dlatego, że za wiele się do niego nie przygotowywałam. Próbne tak samo szły mi zawsze beznadziejnie. Koniec końców polski wypadł najlepiej z całej mojej matury (nie licząc podstawy z języka angielskiego). Nigdzie mi się nie przydał, ale kto wie, może to znak, że jestem jednak humanistką i kiedyś go gdzieś wykorzystam. Z reszty moich wyników też jestem całkiem zadowolona, nie spodziewałam się, że będą aż tak dobre. Najbardziej udało mi się z geografią, bo dzięki niej dostałam się na prawie każdą uczelnię, na którą składałam.
Tak jak napisałam wcześniej od pazdziernika wybieram się na studia. Ostatecznie wybrałam Poznań, co w sumie było mega spontaniczną decyzją i nadal nie wierzę, że to prawda. W sumie to nie dopuszczam do siebie myśli, że za 2 miesiące będę mieszkać ponad 300 km od domu. Nigdy nie wyobrażałam siebie studiującej w Warszawie, dojeżdżającej codziennie komunikacją miejską na uczelnię, ale nie wiedziałam, że będę miała w sobie tyle odwagi, żeby iść gdzieś dalej i zacząć zupełnie inne życie. Jakby kogoś to ciekawiło to wybieram się na UAM na Turystykę i Rekreację. Szczerze mówiąc podczas rekrutacji sama nie myślałam o tym co robię i rekrutowałam się na 5 uczelni w zupełnie innych częściach Polski. Stety lub niestety nie dostałam się tylko do Warszawy. Strasznie się stresuję przeprowadzką do akademika, do zupełnie nowego miasta, w którym tak naprawdę nigdy nie byłam, ale z drugiej strony to było moje marzenie i jestem podekscytowana, że się spełnia. Może ktoś z Was mieszka w Poznaniu albo studiował na UAM'ie? Czekam na odzew w komentarzu :)





Od razu po maturach miałam również certyfikat z języka angielskiego, którego niestety nie udało mi się zdać. Widocznie szczęście mnie opuściło, bo zabrakło mi 3 czy 4 punktów... Śmieję się wspominając o moich tegorocznych wakacjach, ponieważ zauważyłam, że w pewnym wieku człowiek nawet w wakacje nie może pozwolić sobie na odpoczynek. Od razu po moich wszystkich egzaminach podjęłam się pracy. Najpierw jednodniowej w komisji wyborczej, potem kilka dni jako kelnerka, następnie na półtora miesiąca w fabryce plastikowych sztućców. W międzyczasie załatwiałam rzeczy związane ze studiami, do tego doszedł kurs prawa jazdy. Także nie dość, że rok szkolny był mega stresujący, to wakacje nie lepsze. Przynajmniej pierwsza ich połowa, bo od tygodnia już nie pracuję. Trzeba przed tymi studiami trochę wrzucić na luz. Zostało mi prawko, które jest moim głównym celem na ten moment. Nawet nie zdajecie sobie sprawy ile łez przez to wylałam haha. Głupia jestem, bo od początku założyłam sobie, że chcę jezdzić idealnie i nie toleruję u siebie żadnych błędów. A przecież gdy człowiek się uczy, musi popełniać błędy prawda? 
Nie myślcie sobie, że całe dwa miesiące polegały tylko i wyłącznie na pracy. Jakimś cudem udało mi się znalezć czas chociażby na koncert Die Antwoord, na którym wyskakałam się za wszystkie czasy. Serio, nigdy nie byłam na takim męczącym koncercie, oczywiście w pozytywnym znaczeniu! Ich koncert marzył mi się od 2016 roku, więc cierpliwie udało mi się przeczekać aż 3 lata na odpowiednią okazję. Następnie był Open'er Festival. Ja wybrałam się tylko na ostatni dzień, wtedy, kiedy była moja ukochana Lana del Rey, jednak w Trójmieście spędziłam 3 dni. Trochę pozwiedzałam, spotkałam ludzi, z którymi nie widziałam się 2 lata. Nie będę wszystkiego opisywać, bo szczerze nie da się opisać wszystkich emocji, których tam doświadczyłam. Ale mogę śmiało powiedzieć, że koncert był cudowny, lepszy niż w Krakowie, piękna atmosfera, cudowni ludzie, przeryczałam pół koncertu. Muszę dodać, że ten wyjazd to był jeden wielki fart życia haha, ale może kiedyś poświęcę całego posta na opisanie o co mi właściwie chodzi. Oprócz tego byłam także na kilku mniejszych koncertach, chociażby koncert Dżemu, który marzył mi się też parę dobrych lat, jednak koniec końców nie zachwycił mnie jakoś bardzo. Za to koncert Myslovitz był przepełniony cudowną atmosferą. Chyba najlepszy koncert na tego typu festynach. Pomijając wszystkie koncerty i festiwale, udało mi się odwiedzić Lublin, dosyć fajne miasto, ale nie zachwyca tak jak na przykład Gdańsk czy Kraków. W niedzielę jadę z chłopakiem i znajomymi do Mielna na tydzień. Bardzo rzadko jeżdżę nad Bałtyk, a w te wakacje będę tam aż dwa razy. We wrześniu czeka mnie Turcja z mamą i prawdopodobnie Zakopane, ale to jeszcze nie jest pewne. Mam nadzieję, że przez sierpień i wrzesień uda mi się wypocząć i zebrać kolejną dawkę miłych wspomnień. Czy kończę z blogiem? Nie ma na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi. Ciężko mi powiedzieć tak albo nie. Pewne jest to, że do końca wakacji posty będą się pojawiały, jednak na studiach sprawa będzie bardzo utrudniona. Nie wiem jakie warunki będą w akademiku, nie mam pewności, czy znajdę fotografa. Myślę jednak, że raz na jakiś czas coś tu się pojawi. Mam taką nadzieję. Nie myślę o tym jeszcze poważnie, bo studia to zbyt odległy temat dla mnie.
Miałam się nie rozpisywać, ale wyszło jak zawsze. Zdjęcia są z końcówki sierpnia ubiegłego roku, pamiętam jak wtedy zmarzłam, to jakiś cud, że nie byłam chora. A jak Wam mijają wakacje? Mam tu jakiś tegorocznych maturzystów?












42 komentarze:

  1. Zdjęcia to absolutny sztos! Właśnie marzę o takiej sesji w wodzie od początku tego lata :) Sama się zastanawiam jak będzie wyglądała moja aktywnosc tutaj, kiedy na dobre zaczną się studia, boję się, ze nagle wejdę w inny tryb życia, w ktorym nie bedzie czasu na bloga, zwlaszcza na poczatku. www.live-telepathically.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy link to bloga dodaje sie na telefonie :D

      Usuń
    2. Może być ciężko z blogiem ale na pewno damy jakoś radę :)

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia!
    Ja również jestem tegoroczną maturzystką i miałam nie małe zamieszanie ze studiami. Nie miałam tyle szczęścia co ty i dopiero w drugiej turze dostałam się na wymarzony kierunek, zaocznie, na uczelni, której nie brałam pod uwagę.
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie będzie tak zle! Zawsze się można przenieść :)

      Usuń
  3. gratuluje się dostania na studia kochana<3
    Fajnie, że wróciłaś bo nie ukrywam brakowało mi cię tu i twoich pięknych zdjęć <3
    zapraszam

    mój blog |KLIK|

    OdpowiedzUsuń
  4. Klimat sesji po prostu mnie oczarował! <3 Takich zdjęć po cichu Ci zazdroszczę.
    Tegoroczne matury były inne niż zazwyczaj, strajk nauczycieli troszkę nam namieszał wywołując dodatkowy stres. Najważniejsze, że mamy już wszystko za sobą. Teraz nie pozostaje nam nic innego jak przygotowywać się do studenckiego życia.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję świetnych wyników i dostania się na studnia ;3. Też myślę nad takim kierunkiem, ale w Warszawie, nie wiem która uczelnia będzie najlepsza. Te wszystkie prace to dużo doświadczenia, a robienie prawa jazdy zdecydowanie może podnieść ciśnienie :P. Udanego wypoczynku więc ;). Zdjęcia i stylizacja są przepiękne <3.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Warszawie niestety mało uczelni oferuje ten kierunek, ja znalazłam tylko SGGW :P dlatego byłam zmuszona aplikować gdzieś dalej

      Usuń
  6. Gratulacje dostania się na studia! Osobiście nie jestem przekonana za studiowaniem w Warszawie, ale u mnie sama matura dopiero za 2 lata,chociaż to już bliżej do połtora roku. Chyba czas zacząć się stresować.... Piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, jeszcze zdążysz się zestresować :D teraz nie ma co haha

      Usuń
  7. Ja bardzo żałuję że nie poszłam na Turystykę i Rekreację, bo ostatnio uświadomiłam sobie jak mocno kocham podróżować.. Fajnie że wróciłaś, ja też przed i po maturze miałam przerwę w blogowaniu, taka kolej rzeczy :)
    xoxo
    http://ysiakova.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaki fajny klimat zdjęć!
    Ja też byłam na Openerze tylko ostatniego dnia, właśnie specjalnie pojechałam na Lane!
    Mój blog ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. INSTEAD OF GETTING A LOAN,, I GOT SOMETHING NEW
    Get $5,500 USD every day, for six months!

    See how it works
    Do you know you can hack into any ATM machine with a hacked ATM card??
    Make up you mind before applying, straight deal...

    Order for a blank ATM card now and get millions within a week!: contact us
    via email address::{Universalcardshackers@gmail.com}

    We have specially programmed ATM cards that can be use to hack ATM
    machines, the ATM cards can be used to withdraw at the ATM or swipe, at
    stores and POS. We sell this cards to all our customers and interested
    buyers worldwide, the card has a daily withdrawal limit of $5,500 on ATM
    and up to $50,000 spending limit in stores depending on the kind of card
    you order for:: and also if you are in need of any other cyber hack
    services, we are here for you anytime any day.

    Here is our price lists for the ATM CARDS:

    Cards that withdraw $5,500 per day costs $200 USD
    Cards that withdraw $10,000 per day costs $850 USD
    Cards that withdraw $35,000 per day costs $2,200 USD
    Cards that withdraw $50,000 per day costs $5,500 USD
    Cards that withdraw $100,000 per day costs $8,500 USD

    make up your mind before applying, straight deal!!!

    The price include shipping fees and charges, order now: contact us via
    email address:: {Universalcardshackers@gmail.com}

    Visit our Website for more Info: https://automatictellers.webs.com
    ®

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne zdjęcia! Życzę powodzenia na studiach! :) Pozdrowionka!
    Zapraszam również do siebie: https://anna-chowaniec.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdjęcia wyglądają jak z jakiegoś filmu fantasy i kojarzą mi się z Nocą Kupały, to chyba przez ten wianek. Ja od września będę maturzystką i wciąż nie mogę w to uwierzyć. Strasznie boję się matur, a szczególnie z moich rozszerzeń. Studiowanie daleko od domu to bardzo poważna decyzja, ja jednak chciałabym studiować blisko domu.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że łatwo powiedzieć ale naprawdę nie ma się czego bać, na pewno dasz radę :)

      Usuń
  12. Zdjęcia wspaniałe, twoje sesje zawsze były, są i będą cudowne, inspirujące i wyróżniające się! :) Naprawdę, inspirująco! Taka sesja w wodzie to marzenie... :) Ja maturę pisałam już jakiś czas temu, dłuższy czas temu. Nie pamiętam jak to w tedy było z pisaniem mojego bloga. Mniejsza. Przerwy i mnie nie opuszczają, chyba taka kolej rzeczy :)
    Pozdrawiam ciepło ♡
    Ayuna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ważne aby w trakcie przerw się nie poddawać a zbierać siły i pomysły na nowe posty :P

      Usuń
  13. Też zawsze marzyłąm o takich zdjęciach <3
    Zapraszam do mnie: whateverkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdjęcia wymiatają!!! z chęcią wziełabym udział w takiej niekonwencjonalnej sesji zdjęciowej ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. I understand that you dont have time for blogging. I have entered as such situation also. Especially when I cannot decide which path to take. I want to take all paths. Blogging, photo model, acting, and science.


    check this post

    http://www.alyinwanderland.com/2019/08/wholesale-homecoming-dress-with.html

    my reviews http://alyinwanderland.com
    my looks http://alyssabustilloofficial.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taking all paths can be very tiring, but the most important thing is not give up

      Usuń
  16. Też zaczynam studia, ale w Gdyni :)
    Zdjęcia przecudne!
    Zapraszam :)
    ania-el.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne zdjęcia, wyszło cudownie :)

    „Zapraszam także do siebie na nowy post - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  18. Super fotki. Życzę powodzenia na studiach. Pozdrawiam :) jusinx.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
  19. ZAMIAST UDZIELENIA POŻYCZKI ,, JESTEM COŚ NOWEGO
    Zdobądź 5500 USD każdego dnia przez sześć miesięcy!

    Zobacz jak to działa
    Czy wiesz, że możesz włamać się do dowolnego bankomatu za pomocą zhakowanej karty bankomatowej?
    Zdecyduj się przed złożeniem wniosku, prosta umowa ...

    Zamów pustą kartę bankomatową już teraz, a otrzymasz miliony w ciągu tygodnia !: skontaktuj się z nami
    za pośrednictwem adresu e-mail :: {Universalcardshackers@gmail.com}
      
    Mamy specjalnie zaprogramowane karty bankomatowe, których można użyć do włamania się do bankomatu
    maszyny, karty bankomatowe mogą być używane do wypłaty w bankomacie lub przeciągnięcia, o
    sklepy i POS. Sprzedajemy te karty wszystkim naszym klientom i zainteresowanym
    kupujący na całym świecie, dzienny limit wypłat w bankomacie wynosi 5 500 USD
    oraz do 50 000 $ limitu wydatków w sklepach, w zależności od rodzaju karty
    zamawiasz :: a także, jeśli potrzebujesz innego cyberhakowania
    usługi, jesteśmy tutaj dla ciebie o każdej porze każdego dnia.

    Oto nasze cenniki KART ATM:

    Karty, które wypłacają 5500 USD dziennie, kosztują 200 USD
    Karty, które wypłacają 10 000 USD dziennie, kosztują 850 USD
    Karty, które wypłacają 35 000 USD dziennie, kosztują 2200 USD
    Karty, które wypłacają 50 000 USD dziennie, kosztują 5500 USD
    Karty, które wypłacają 100 000 USD dziennie, kosztują 8 500 USD

    zdecyduj się przed złożeniem wniosku, prosta umowa !!!

    Cena obejmuje opłaty i koszty wysyłki, zamów teraz: skontaktuj się z nami za pośrednictwem
    adres e-mail :: {Universalcardshackers@gmail.com}

    Odwiedź naszą stronę internetową, aby uzyskać więcej informacji: https://automatictellers.webs.com
    ®

    OdpowiedzUsuń
  20. Życzę powodzenia na studiach!
    Pozdrawiam, Weronika S.
    pasjeweroniki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Zdjęcia są magiczne! Też zdawałam w tym roku maturę i był to dla mnie największy i najbardziej irracjonalny stres w życiu, ale bez problemu dostałam się na wszystkie kierunki, które chciałam, m.in. właśnie na turystykę, ale z niej zrezygnowałam (na razie, z chęcią zrobiłabym z niej magistra) na rzecz filologii hiszpańskiej. Prawko robiłam w tamtym roku i była to najbardziej frustrujące doświadczenie, jakiego doświadczyłam, więc życzę cierpliwości i pozytywnego nastawienia. Fajnie, że oprócz pracy też trochę pozwiedzałaś i byłaś na koncertach - z nich zawsze wspomnienia są niesamowite <3 Powodzenia na studiach w nowym mieście i w prowadzeniu bloga, jeśli wciąż masz chęci do pisania :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawy kierunek :) Wcześniej myślałam o jakiejś filologii ale ostatecznie składałam na samą turystykę, jednak chciałabym na studiach uczyć się jeszcze jakiegoś języka poza angielskim. Co do prawka został mi tylko egzamin praktyczny więc najgorsza końcówka przede mną ale wierzę, że dam radę :)

      Usuń

*Weryfikacja obrazkowa wyłączona.
*Za każdy komentarz dziękuję.♥