2017/03/11

ULUBIEŃCY LUTEGO

Hej wszystkim! Szkoła zaczęła się na dobre dlatego też od końca moich ferii nie pojawił się żaden post. Te dwa tygodnie, co prawda nie najlepiej, ale jakoś zniosłam. Kolejny tydzień zapowiada się dosyć luzno, ale mam sporo jakiś bzdurnych zadań domowych, które mam nadzieję uda mi się dzisiaj zrobić. W każdym razie cieszy mnie fakt, że zbliża się wiosna, a już niedługo będą wakacje. Mam już kilka planów, ale na razie nic nie będę zdradzać, jeszcze trochę czasu jest :)
Zdałam sobie sprawę, że moje ferie były strasznie rutynowe, jednak wbrew pozorom podobało mi się to. Zanim się ogarnęłam była najczęściej godzina dwunasta, potem załatwiałam sprawy blogowe, trochę się uczyłam lub czytałam. Po obiedzie wychodziłam, wracałam i szłam spać. I tak przez właściwie 2 tygodnie. Nie udało mi się zrealizować wszystkich moich planów, ale cieszę się, że zmotywowałam się do czytania i blogowania, bo na tym najbardziej mi zależało. Kilka razy byłam też na wolontariacie.
Natomiast dzisiaj przychodzę do Was z trochę spóznionymi ulubieńcami lutego. Zapraszam!
Pierwszym ulubieńcem jest, tak jak widać, żel peelingujący do mycia twarzy. Gdy zaczęłam go używać, zauważyłam, że na twarzy mam mniej "niespodzianek". Nie podrażnia i delikatnie złuszcza, więc bez problemu można używać go codziennie.
Kolejną rzeczą z pielęgnacji jest krem nawilżający. Kiedyś pisałam już o matującym, który sprawował się tak samo dobrze. Ma lekką formułę, ale dobrze nawilża i przyjemnie pachnie. Dzięki niemu pozbyłam się suchych skórek na policzkach i nosie także na prawdę polecam.
Następnym kosmetykiem jest krem CC. Naprawdę fajny, lekki podkład na co dzień. Ja nie potrzebuję bardzo mocnego krycia, więc mi wystarcza. Przede wszystkim wyrównuje koloryt cery i zakrywa niedoskonałości. Niestety może podkreślać suche skórki. Wkurza mnie jeszcze fakt, że jest tak mało odcieni do wyboru. Mam najjaśniejszy a i tak jest trochę za ciemny, a muszę zaznaczyć, że nie jestem bardzo blada.
W styczniu i lutym postanowiłam odżywić trochę moje paznokcie. Malowałam je tylko odżywkami, między innymi tym serum. Podoba mi się konsystencja, bo nie jest to na wzór lakieru, który zasycha, ale wchłania się w paznokieć, dlatego też bez problemu używałam go kilkakrotnie w ciągu dnia. Moje paznokcie stały się mocne i po części przestały się rozdwajać.To serum również rozjaśnia(miałam problem z żółtymi końcówkami a teraz są białe) i nadaje połysk płytce.
Ostatnią rzeczą są dwa produkty do ust z Golden Rose. Pomadka w kredce i konturówka. Na pierwszy rzut oka te kolorki wydają się takie same, ale mam wrażenie, że pomadka jest trochę cieplejsza. W każdym razie obydwa są fajne na co dzień. Jeżeli chodzi o trwałość to tu wygrywa konturówka, co w sumie nie jest żadnym zaskoczeniem. Niestety wysuszają usta, ale przy matowych produktach trzeba się z tym liczyć.

W Walentynki pojechałam do kina na "Ciemniejszą Stronę Grey'a". Wiele osób uważa, że film jest pusty bez przesłania i kompletnie niewarty obejrzenia. Według mnie jest to naprawdę świetny film, który zrobił na mnie dobre wrażenie. Pokazuje jak można się poświęcić i zmienić dla osoby którą się kocha i że każdy prędzej czy pózniej natrafia na tą właściwą osobę. Spodobała mi się też muzyka, a niektóre piosenki zostały moimi ulubieńcami.
Trpchę dużo tych piosenek, ale naprawdę nie wiedziałam co wybrać :D

36 komentarzy:

  1. Mam ten krem nawilżający z Barwy Siarkowej (właśnie go kończę) i sprawdza się bardzo dobrze. Przy mojej kuracji dermatologicznej naprawdę dobrze nawilża skórę, dzięki czemu ewentualny makijaż nie roluje się :)
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam wiele o pomadkach Golden Rose, że są bardzo dobre, jednak nie miałam okazji jeszcze ich przetestować. Nigdy nie miałam problemów z paznokciami, jednak w ostatnim czasie czuję, że muszę wypróbować te serum do paznokci.
    Moje zdanie na temat tego filmu jest zupełnie inne. Widziałam tylko 50 twarzy Grey'a w ostatnie wakacje. Fabuła mnie nie przekonała, główna bohaterka irytowała. Ujęcia w filmie i muzyka są naprawdę dobre - jest to największy plus. Wiadomo, każdy ma inne zdanie. Pozdrawiam

    itneverendsblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam ulubieńców a twoi byli naprawdę świetni. Film to prostu MIAZGA !
    zapraszam...

    OdpowiedzUsuń
  4. Tą pomadkę z Golden Rose uwielbiam. Mam już cztery ale nie mogę się powstrzymać przed kupnem większej ilości :)

    http://niepoprawnymakijaz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię wszystkie pomadki z Golden Rose <3
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  6. Również uważam, że film jest świetny, pokazuje tak jak powiedziałaś jak bardzo można się zmienić dla ukochanej osoby, z ulubieńców znam tylko pomadkę z golden i bardzo bardzo ją lubię, próbowałaś tych płynnych matowych?

    http://ditagsi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. zajebisty post ;) pomadki z Golden Rose są godne polecenia ;)
    zapraszam do mnie :))
    styllig.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. ooo, takze jestem fanka pomadek z GR, moja ulubiona tok kredka 502 :)

    co powiesz na wspólną obserwację? ja już i to z ogromną chęcią! pozdrawiam
    http://justemsi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Byłam na Ciemniejszej stronie Greya i powiem, że film był całkiem fajny ^^ Super ulubieńcy ;)
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam jedynie kredki z Golden rose i jestem z nich bardzo zadowolona :)

    Reszta produktów bardzo ciekawa :)

    Świetne piosenki :)

    Zapraszam również do mnie :)


    http://zanett01.blogspot.co.uk/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej! Świetny post, jesteś naprawdę megaaa śliczna :)

    obserwuje i zapraszam do mnie :
    http://milentry-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Ooo GR <3 Uwielbiam, produkty do ust z GR są dla mnie numer jeden!

    Zapraszam do mnie i jeśli mój blog Ci się podoba daj obs ;)
    http://livetourevel.blogspot.com/2017/03/unusual-stairs-stylizacja8.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę próbować więcej produktów z GR :D

    http://hype-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawi ulubieńcy :) W zasadzie większości nie znam. Muszę koniecznie wypróbować pomadki z GR, słyszałam same dobre słowa o tej firmie ale jak na razie to mam od nich lakier do paznokci :D
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    w wolnej chwili zapraszam do siebie ♡
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. golden rose w plynie sa w miare dobre, ale i tak sie zmywaja, polecam inglota :D
    dorey-doorey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawi ulubieńcy! ^^

    Będzie mi meeega miło, jeśli zajrzysz na mój:
    - BLOG
    - INSTAGRAM
    - FANPAGE

    OdpowiedzUsuń
  17. Przydałby mi się ten krem z barwy siarkowej. Niedługo go kupię, poza tym bardzo ciekawy i inspirujący blog, niedługo wpadnę znowu, mam nadzieję, że zajrzysz również do mnie.
    Mój blog ---> KLIK

    Pozdrawiam, Werciax

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę w końcu przetestować te pomadki z GR, bo wiele pozytywnych opinii o nich słyszałam :)
    >>alicce-alice.blogspot.com<<

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajne produkty. :) Kredka z Golden Rose i konturówka najbardziej mi się podobają. Pozdrawiam! /Klaudia
    NASZ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  20. Chciałam kupić ten żel z tołpy, teraz wiem,że warto go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny post! :) Pomadki z Golden Rose są mega! :D
    zapraszam do mnie ---> lovipauli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. słyszałam wiele świetnych rzeczy o barwie siarkowej a ja jeszcze nic nie testowałam.
    Podoba mi się jak wszystko przedstawiłaś na zdjęciach

    magdawiglusz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. lovely
    NEW BLOG ! please follow me : YOUNG BLOG

    OdpowiedzUsuń
  24. kredki z GR uwielbiam, a film moim zdaniem taki sobie, szału nie ma :)

    Zapraszam i zachęcam do zostania na dłużej :)
    by-klaudiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Osobiście krem cc nie przypadł mi do gustu, minusem jest brak bardzo jasnych odcieni .

    http://adrianainlife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Hej! Świetny post :)

    obserwuje i zapraszam do mnie :
    http://milentry-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. ten z tołpy - żel tez bardzo lubię :D
    a resytz nie kojarzę :D
    na greju byłam! :D i podobał mi sie ten film mimo wszytsko, cudowna muzyka, powala! :)

    http://czynnikipierwsze.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Muszę przyznać, że żadnego z tych produktów nie miałam :D Ciemniejszej strony Greya nie widziałam, ale kiedyś mam zamiar obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam kredki i pomadki Golden Rose!

    Mam nadzieję, że wpadniesz również do mnie! Zapraszam na jeden z ostatnich postów:
    spiked-soul.blogspot.com

    Elwira Charmuszko

    OdpowiedzUsuń
  30. Pomadki golden rose są zdecydowanie na plus, Grey mnie nie urzekł ale ta część dużo lepsza niż pierwsza.
    https://wiktoria-komisarz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Chyba muszę zakupić ten peeling bo od dluższego czasu poszukuje czegoś naturalnego a zarazem dobrze sprawdzającego się. Mam liczną kolekcje pomadek z Golden Rose, jednak pominęłam chyba te w kredce, gdyż nie mam ani jednej, co z pewnością wkrótce się zmieni.

    Dziękuje za komentarz u mnie! W wolnej chwili zapraszam ponownie na nowy post ❤
    modaiurodawedlugjulii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. też mam kredkę w numerze 13 z GR i też mój ulubieniec :)

    >> VANILLIA96.BLOGSPOT.COM <<

    OdpowiedzUsuń
  33. Koniecznie muszę wypróbować polecone przez Ciebie kosmetyki. W muzyce znalazło się sporo moich ulubionych kawałków :)

    http://the-fight-for-a-dream.blogspot.com/2017/03/tommy-x-gigi-ss2017.html

    OdpowiedzUsuń
  34. Ciekawi ulubieńcy! :)


    Mój blog
    Odwdzięczam się za każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  35. U mnie to serum do paznokci nie do końca się sprawdziło.
    Widziałam film. Lepszy niż pierwsza część, ale i tak się wynudziłam.

    OdpowiedzUsuń

*Weryfikacja obrazkowa wyłączona.
*Za każdy komentarz dziękuję.♥