2018/04/18

ULUBIEŃCY ZIMY

 W dzisiejszym poście przychodzę z nieco spóznionymi ulubieńcami zimy. Nie będzie tego zbyt dużo, ponieważ nic mnie specjalnie nie zaskoczyło. Uznałam jednak, że tego typu posty pomagają mi nieco ułożyć moje życie i podsumować jego część i możliwe, że coś z wymienionych przeze mnie rzeczy Wam się spodoba, do czegoś Was zachęcę, zainspiruję? Gdyby ktoś się pytał jak się czuję, to od około dwóch tygodni jest wręcz cudownie. Póki co myślę, że zostawiłam ten beznadziejny czas gdzieś daleko za sobą, czuję przypływ energii, motywacji, czuję, że wyszłam z tego "gówna", a do tego wystarczyła tak naprawdę tylko ładna pogoda. Czasem zastanawiam się czy nie mam depresji sezonowej haha. W każdym razie, nie przedłużając zapraszam na ulubieńców!


 Pierwszym kosmetykiem jest ostatnio bardzo popularna paletka z Lovely, ale nie ma co się dziwić, ponieważ jest świetna. Nie spodziewałam się aż tak mocnej pigmentacji w paletce za 20 zł. Do tego kolory idealnie trafiają w mój gust, bo od dawna poszukuję takich pomarańczy. Opakowanie może nie jest najwyższej jakości, ale jeszcze mi się nie rozwaliło(!). Jedyną rzeczą, do której mogę się przyczepić jest zapach. Producent obiecuje owocowy aromat, natomiast ja czuję smród rodem z jakiejś paletki z chińczyka, na szczęście jest prawie niewyczuwalny. W każdym razie dla tej pigmentacji, kolorków, trwałości i ceny polecam z całego serducha.
 Kolejną rzeczą są perfumy. Rzadko pokazuje tu jakieś zapachy, ponieważ rzadko mam coś wartego uwagi, ale obok tych perfum nie można przejść obojętnie! (nie, to nie płatna reklama) Długo się zastanawiałam nad ich kupnem. Miałam wrażenie, że będą zbyt ciężkie na co dzień, ale to nieprawda, pod warunkiem, że dobre je dobierzemy do ubioru czy okazji. Jest to dosyć męski zapach, ale po chwili czuć również słodycz. Nie są to perfumy na pewno dla każdego, więc odradzam kupowania ich w ciemno. Mi się spodobały za pierwszym razem i przez rok wahałam się nad ich kupnem, aż w końcu się zdecydowałam i nie żałuję ani trochę! Warto dodać, że zapach jest mega trwały, utrzymuje się na skórze cały dzień, a na ubraniu aż do prania. Nie można z nimi przesadzać, mi wystarcza jedno psiknięcie. Opakowanie jest trwałe i ładnie prezentuje się na półce.
 Ostatnim kosmetykiem jest nawilżający krem do twarzy. Odkąd pamiętam zawsze miałam jakieś kremy za kilkanaście złotych z Rossmanna, ale że nie mogłam sobie poradzić z suchymi skórkami i nadmiarem niedoskonałości, powiedziałam stop, wybrałam się do apteki i wybrałam ten oto krem. Początkowo myślałam, że będzie nadawał się także na dzień, ale pod makijaż jest za tłusty i za ciężki. Podoba mi się konsystencja, krem łatwo się rozprowadza i jest wydajny. Od razu po nałożeniu czuję ukojenie i nawilżenie, zupełnie jakbym miała na twarzy maseczkę. Ponadto kocham jego zapach, który jest delikatny, prawie niewyczuwalny i taki "apteczny", ale mi się podoba. Dzięki temu produktowi nie muszę się martwić, że moja buzia będzie przesuszona. Pozbyłam się również suchych skórek i znacznej ilości wyprysków.

Jeżeli chodzi o muzykę, to na początku lutego zaczęłam słuchać Bones, i cóż, zakochałam się. Musiałabym wstawić większość jego utworów, dlatego umieszczę tylko te, które kojarzą mi się najbardziej z zimą. Ponadto pokochałam muzykę z TEOTFW, jak i cały serial. 
Podsumowując tegoroczna zima była dla mnie bardzo krótka i właściwie nie przypominała zimy. Miałam problem, żeby przypomnieć sobie jakieś znaczące wydarzenia, na szczęście pomogły mi w tym zdjęcia :D Muszę przyznać, że z zimą najbardziej kojarzą mi się ferie, może dlatego, że wtedy był śnieg i było rzeczywiście zimno. Nie wiem co się działo przez resztę czasu haha. Miałam też problem, aby oddzielić zimę od jesieni i od wiosny, ale załóżmy, że mniej więcej mi się to udało. Tak jak widać poniżej tegoroczna zima kojarzy mi się głównie z Warszawą, dobrym jedzeniem, spacerami, przeziębieniem i chwilowymi spadkami nastroju, czyli nic nadzwyczajnego. A jacy są Wasi ulubieńcy zimy? Działo się u Was coś fajnego?




65 komentarzy:

  1. Strasznie chciałam kupić tą paletkę na promocji, bo słyszałam o niej wiele dobrego, ale niestety wszędzie wyprzedana. Zapachu chyba nigdy nie wąchałam, ale bardzo chętnie go sprawdzę :D Koniecznie też muszę zaopatrzyć się w ten krem, może mi również pomoże!

    http://the-fight-for-a-dream.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękny Blog *.*
    Coś czuję,że będę wpadała tu częściej <33

    Co powiesz na wspl obserwacje ? :)

    http://believeinhimselfx33.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Hi! lovely blog:D If you want to follow each other blogs please come to my blog and tell me, ill follow you instantly!
    https://leerenlaluna.blogspot.com.es

    OdpowiedzUsuń
  4. O tej paletce słyszałam dużo dobrego! :)

    https://redamancyy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ma nic dziwnego w depresji sezonowej, sama niejednokrotnie takie przezywałam ale lato jest moim lekarstwem na wszystko. Nie wiem co ta pora roku w sobie takiego ma, że leczy nas wszystkich ze smutków, złości i lenistwa :) Bardzo ciekawi ulubieńcy, wspaniałe zdjęcia! Ja to najbardziej lubię takie mixy fotografii z telefonu :)
    Pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, to jest chyba jakaś magia ładnej pogody :) również pozdrawiam!

      Usuń
  6. Mam paletkę z Lovely nie tą, ale inną i bardzo lubię te paletki.
    Tą też muszę kupić, ma śliczne odcienie.
    https://mylifeiswonderful9.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam jeszcze jedną paletkę z tej firmy, ale przy tej tamta wypada słabo:(

      Usuń
  7. Paletka Lovely jest śliczna. Lubię takie ciepłe kolory- szczególnie brzoskwinki, które od dłuższego czasu nie wychodzą z moich preferencji ;)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, obecnie tylko tej paletki używam :)

      Usuń
  8. Chyba się skuszę na tę paletkę z Lovely <3 Mam dwie inne paletki tej marki, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by mieć trzecią! Bardzo fajni ulubieńcy i ciekawe zdjęcia ;)

    around-nadien.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam wiele dobrego na temat tej paletki z Lovely, o której piszesz, i aż sama mam ochotę ją kupić :D
    Moim zimowym ulubieńcem jest maseczka do twarzy z bławatkiem od Banii Agafii. Polecam! Świetnie działa na cerę!
    Pozdrawiam
    http://welcome-to-my-little-big-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od dłuższego czasu mam zamiar wypróbować maseczki z tej firmy :)

      Usuń
  10. też chciałam kupić tę paletkę i na następnych przecenach to zrobię ^^
    dorey-doorey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetni ulubieńcy!
    http://the-rose-style.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. paletka Wibo to również mój ulubieniec,i to obie wersje; Peach desire i Choco Bones, naprawdę świetna jakość, wysokopółkowa w cenie drogeryjnej;)

    https://justbasicstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgodzę się :) Choco Bones jeszcze nie miałam okazji testować :)

      Usuń
  13. great post
    Would you like to follow each other on GFC
    let me know and I follow back http://www.ludatischenko.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Dużo słyszałam o tej paletce z Lovely Peach Desire! I muszę Ci powiedzieć, że chyba się na nią skuszę, bo z tego co słyszę jej jakość jest naprawdę dobra! <3
    z-pasja-w-obiektywie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam tego zapachu, muszę się mu przyjrzeć kiedyś bliżej. A co do ulubieńców zimy? W sumie chyba nie mam takich. Jestem bardzo ciekawa tej paletki. Dopiero zaczynam przygodę z makijażem jeżeli chodzi o cienie do powiek więc może skuszę się na nią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli będziesz miała taką okazję, to naprawdę warto :)

      Usuń
  16. Paletka za 20zł z dobrą pigmentacją? Ciekawie!! Szkoda tylko, że jej opakowanie wygląda strasznie tanio jakby się miała cala rozlecieć po pierwszym upadku. Zima była u ciebie krótka? O kurczę, trzeba było wpaść do wschodniej części USA! My zimę mieliśmy do połowy kwietnia :D
    Zapraszam! www.zuzu-zuzannaxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, opakowanie wygląda tanio i dość tandetnie, ale osobiście jeszcze mi się nie rozwaliło i dziwie się temu haha. O kurde! Dla mnie to już przesada, już wolę zimę trwającą miesiąc :D

      Usuń
  17. Bardzo mocno zastanawiam się nad tą paletką od lovely :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny mix zdjęć! Muszę przyznać, że zaciekawiłaś mnie tą paletką ^^
    Pozdrawiam ♥ wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Kremy nawilżające w zime to chyba mój obowiązek :D Tegoroczna zima była naprawdę piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja nie wyobrażam sobie zimy bez kremów i balsamów :)

    ab-photographs.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Dla mnie podstawą w czasie zimy jest nawilżenie. Mam jedną paletkę z Lovely i jestem z niej zadowolona, Twoja też wydaje się fajna.
    Pozdrawiam!
    My blog
    Instagram

    OdpowiedzUsuń
  22. też mam tę paletkę z lovely, wkróce u mnie również recenzja, obserwuję i zapraszam do mnie: https://anja-ori.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Love that Versace perfume. Smells beautifully!

    www.fashionradi.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Podoba mi się ten zapach! Ale dla mnie trochę za mocny :(

    https://inspirant-girl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Chciałabym przetestować tę paletkę! :)
    Tegoroczna zima była dla mnie bardzo pracowita i owocna w nowe doświadczenia.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Zarówno jak i o paletce, tak o kremie słyszałam od loveandgreatshoes. Sama jeszcze nie miałam okazji testować tej palety, ale coraz bardziej się do niej przekonuję. Kto wie? Może przy następnej wyprawie do drogerii jeden egzemplarz pójdzie ze mną do domu?
    Buziak,
    Ola ;)
    (m)ole teatralne

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetnie, że w Twoim życiu zagościła harmonia :)
    Może i późno z ulubieńcami, ale trzeba przyznać, że w końcu na dobre pożegnaliśmy się z zimą i całe szczęście :)
    I po co to obiecywać owocowy zapach, ech :D Ale kolory piękne :) I skoro pigmentacja świetna to rzeczywiście 20 zł to tanio :)
    Pierwszy raz widzę ten perfum, lecz flakonik ciekawy :)
    Taki krem by mi się przydał :)
    Piosenek niektórych nie znam, jednak straszną mam fazę teraz na Taco, chyba to Taconafide tak na mnie zadziałało :D
    Po zdjęciach widzę, że było dużo picia i jedzonka tej zimy :D :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również się cieszę z tych powodów! Ja chyba największą miałam na jesieni, a Taconafide zupełnie nie przypadło mi do gustu :(

      Usuń
  28. Tommy Hilfiger koszulka to propozycja dla każdego, kto chce wyglądać na czasie oraz czuć się swobodnie. Jest to gwarancja wygody, ale połączonej z ciekawym wyglądem.
    tommy hilfiger koszulka

    OdpowiedzUsuń

*Weryfikacja obrazkowa wyłączona.
*Za każdy komentarz dziękuję.♥